|
W naszym cyklu obrazującym dobre i złe przykłady obsługi klienta, przypadek szczególny, dotyczący budowy relacji w sektorze finansowym z klientem segmentu premium (produkt to karta kredytowa Visa Gold co jednak nie ma żadnego znaczenia).
HistoriaAkt 1Od pewnego czasu, jeden z wiernych klientów Lukas Banku walczy o uznanie reklamacji dotyczącej pobrania prowizji za korzystanie z karty kredytowej. Otóż, aby bank odstąpił od naliczenia prowizji należy wydać kartą odpowiednią kwotę pieniędzy (dokładnie 22 tys. zł). W tym przypadku zabrakło około 300 zł (czyli 1,36% wymaganego obrotu). W związku z tym bank pobrał należne mu 75 zł prowizji. I na nic na chwilę obecną zdaje się argumentacja, iż przy pomocy karty dodatkowej powiązanej z główną wydatkowano 16 tysięcy złotych powyżej limitu uprawniającego do bezpłatnego użytkowania karty dodatkowej, ani to, że bank nie umożliwia w żaden sposób podsumowania wydatkowanej kwoty oddzielnie, a jedynie łącznie poprzez sumowanie kwot na kolejnych wyciągach. Klient złożył reklamację, która została rozpatrzona odmownie. W związku z powyższym, klient złożył ponowną reklamację, podnosząc wyżej wymienione fakty, jako uzasadniające odstąpienie od naliczenia opłaty. Tym razem otrzymał wyczerpujące wyjaśnienie od Młodszego Konsultanta w Zespole Obsługi Spraw Klienta (uwaga - jest to reklamacja dot. reklamacji, a jednak jest rozpatrywana jednoosobowo przez młodszego konsultanta) wraz z informacją, iż Bank nie przewiduje indywidualnego zwolnienia z podpisanych rpzez Klienta warunków (cytat z odpowiedzi na reklamację). Mało tego, Bank promujący kontakt elektroniczny posunął się do stwierdzenia, iż sprawdzenie limitu jest możliwe w dowolnej placówce Lukas Banku (tzn. po udaniu się fizycznie do tej placówki). Akt 2W listopadzie 2009 Lukas Bank zorganizował dla swoich klientów promocję dot. płatności kartami Visa, która w przypadku dokonania 20 płatności kartą powodowała przesłanie do klienta puszki herbat Lipton. Promocja trwała od 15 listopada do 31 grudnia 2009 roku. Co ciekawe, Bank poinformował klientów o tej promocji Pocztą wewnętrzną konta już w dniu... 30 listopada 2009. Jedynie 2 tygodnie po rozpoczęciu promocji i 4 tygodnie przed jej zakończeniem. Nasz klient, nie zauważywszy tak atrakcyjnej promocji nie dokonał wymaganej liczby transakcji kartą, udało mu się dokonać tylko 18 transakcji i puszki nie otrzymał. Akt 3W dniu 23 lutego 2010, ku swojemu bezgranicznemu zdziwieniu, nasz klient otrzymał z Lukas Banku puszkę o wymiarach 11x7x7 cm zawierającą dokładnie 10 torebek herbaty Lipton (na marginesie pozbawionych jakichkolwiek wymaganych wg polskiego prawa informacji w języku polskim oraz jakichkolwiek dat dot. przydatności do spożycia) wraz z długim pismem podpisanym przez p. Wiceprezes Zarządu Lukas Bank SA p. Joannę Tomicką-Zaworę. W piśmie tym Bank poinformował naszego klienta, iż w związku z tym, że bardzo niewiele dzieliło go od otrzymania nagrody, w podziękowaniu za aktywne korzystanie z karty Visa Gold, Bank przesyła upominek w postaci puszki z herbatami Lipton. Jak widać, w tym wypadku fakt niespełnienia wymogu konkursowego (i to o 10%) nie stanowił przeszkody w otrzymaniu nagrody. Studium przypadkuZastanówmy się nad błędami dotyczącymi postępowania banku w kwestii budowy relacji z klientem i funkcjonowania działu obsługi klienta.
Najpierw fakty dot. reklamacji: - Nasz bohater jest klientem banku od około 7 lat.
- Bank naliczył prowizję w wysokości 75 zł klientowi dokonującemu obrotów na poziomie 70 tys. zł kartą kredytową Visa Gold.
- Klient złożył dwukrotną reklamację na działania banku otrzymując odpowiedź negatywną. Złoży kolejną reklamację.
- Odpowiedź w obu przypadkach została podpisana przez Młodszego Konsultanta w Zespole Obsługi Spraw Klienta.
- W drugiej odpowiedzi na reklamację Bank poinformował, iż nie przewiduje indywidualnego dostosowywania zasad do sytuacji klienta.
- Złożenie reklamacji przez klienta zajęło czas pracownika Zespołu Obsługi Spraw Klienta oraz wygenerowało koszty dot. co najmniej dwukrotnej przesyłki listowej do klienta i nie zamknęło sprawy.
Teraz fakty dot. promocji: - Promocja zakładała realizację 20 transakcji kartą Visa, bez limitu kwotowego.
- Bank wysłał informację o promocji 2 tygodnie po rozpoczęciu promocji korzystając z wewnętrznego kanału komunikacji z klientami.
- Klient zrealizował 18 transakcji kartowych w okresie promocji.
- Mimo niespełnienia warunków promocji otrzymał nagrodę.
- Pismo towarzyszące nagrodzie zostało podpisane przez Wiceprezes Zarządu Banku.
Analiza błędów popełnionych przez Lukas Bank SA w budowie relacji i obsłudze klienta
- Pierwszy błąd Bank popełnił pomijając całkowicie sumaryczną wartość transakcji klienta dokonanych na rachunku karty Visa Gold. Niespełnienie warunku dotyczącego obrotu na karcie głównej o niecałe 1,5% wartości obrotów przy jednoczesnym przekroczeniu wartości wymaganych obrotów na karcie dodatkowej o ponad 100% jest przykładem całkowitego lekceważenia klienta. Wszystko to w momencie, gdy Bank nie udostępnia żadnego narzędzia pozwalającego samodzielnie obliczyć wartość obrotu w rozbiciu na każdą z kart, a jedynie sumarycznie (i to w wyniku manualnej operacji sumowania wyciągów).
- Kolejny błąd to brnięcie w podtrzymanie swojej decyzji mimo oczywistej absurdalności przyjętych zasad.
- Następny błąd, to powierzenie obsługi reklamacji eskalowanej (reklamacja do reklamacji) osobie na stanowisku młodszego konsultanta, co w sposób oczywisty obniża ocenę działania Banku przez klienta i pokazuje, iż nikt w Banku nie zastanowił się nad zdroworozsądkowym i marketingowym wydźwiękiem podejmowanych decyzji.
- Następstwem podjętej i podtrzymanej decyzji jest dalsze generowanie kosztów obsługi reklamacji klienta - dwukrotne w tej chwili rozpatrywanie reklamacji, prawdopodobna akceptacja przygotowanej odpowiedzi (choć w obliczu treści budzi to nasze wątpliwości), koszty dwukrotnej przesyłki listowej do klienta i brak jakiejkolwiek chęci złagodzenia negatywnego wrażenia klienta, wręcz postawa konfrontacyjna.
- Kolejny błąd to zrealizowanie promocji, której zasady jednak okazały się płynne (przesłanie nagrody bez spełnienia wymagań), co obnażyło całkowicie niekonsekwencję Banku w postępowaniu dot. spraw klientów.
- Kardynalny błąd, to podpisanie błahego tekstu reklamowego przez pracownika w randze Wiceprezesa Zarządu, a odpowiedzi na reklamację przez Młodszego Konsultanta.
- I ostatni błąd, to przesłanie nagrody klientowi, którego postępowanie reklamacyjne nie zostało zakończone. W takiej sytuacji, drobny, wręcz powiedzmy sobie jasno bezwartościowy upominek wywołuje jedynie wściekłość klienta i stanowi gigantyczny rezonans wobec jego oczekiwań dot. zgłoszonej reklamacji, zwłaszcza, iż dotyczy tego samego produktu finansowego, w tym samym okresie.
Do zastanowienia i dalszej dyskusji
- Czy Lukas Bank naprawdę dba o klienta, buduje dobre relacje ze swoimi klientami i właściwie wykorzystuje dostępne narzędzia marketingowe do osiągania swoich celów przychodowych?
- Czy tak należy postępować w codziennej budowie wizerunku firmy?
- Czy działania firmy, choć pozostają w zgodzie z wewnętrznymi regulaminami i warunkami umów muszą wykluczać zdrowy rozsądek w procesie reklamacyjnym?
- Czy klient potraktowany w opisany wyżej sposób stanie się ambasadorem naszej marki i będzie swoim znajomym i współpracownikom rekomendował współpracę z firmą?
Zapraszamy do dyskusji na te i podobne tematy. Prosimy o maile z komentarzami i przemyśleniami, wydarzeniami tego typu. Komentarz TENETO W naszej ofercie posiadamy Warsztaty Biznesowe Customer Games, które pozwalają przeanalizować, doświadczyć i usprawnić procesy obsługi klienta, aby uniknąć tego typu błędów i zbudować długoterminowe i wartościowe dla obu stron relacje klient/usługodawca. Zapraszamy do kontaktu z nami: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Wszystkie fakty zawarte w tym artykule są zgodne ze stanem faktycznym, odzwierciedlają rzeczywistą reklamację i działania Lukas Bank SA i zostały użyte w celu przybliżenia i wyjaśnienia często spotykanych błędów dotyczących obsługi klienta. |